Wyróżniona Au Pair - Sakurako

W AuPairCare uwielbiamy świętować sukcesy naszych au pair. Co roku organizujemy konkurs „Ultimate Au Pair Contest”, w którym wyróżniamy uczestników, którzy najlepiej uosabiają ducha programu wymiany kulturowej au pair. Z radością przedstawiamy finalistkę tegorocznej edycji! Rodzina Dai z Seattle w stanie Waszyngton przesłała wzruszającą relację o tym, jak ich au pair naprawdę stała się częścią rodziny w tych bezprecedensowych czasach. Przeczytajcie ich relację poświęconą japońskiej au pair Sakurako.
Dlaczego właśnie u was jest najlepsza au pair?
Sakura jest częścią naszej rodziny już od ponad 12 miesięcy. Wiemy, że jej przedłużony rok pobytu zaczął się niedawno, ale na samą myśl, że zostały nam z nią tylko 4 miesiące, już czujemy smutek. Kiedy Sakura do nas przyjechała, nasze dzieci, Amelia i Jonah, miały zaledwie 2 lata i 6 miesięcy – teraz mają prawie 4 i 2 lata. Nie mogliśmy trafić na lepszą starszą siostrę, która dzieliłaby z nami te kluczowe dla rozwoju dzieci lata i wyjątkowe momenty. Jonah był z nią, kiedy postawił swoje pierwsze kroki! Sakura krzyknęła, a my od razu wiedzieliśmy, co się dzieje, i pobiegliśmy tam z telefonem w ręku, żeby to nagrać. Pierwsze słowo, pierwszy ząbek, pierwsza fryzura, pierwszy dzień w szkole, pierwszy recital baletowy online – lista jest długa. Jonah niedawno nagle zaczął wymawiać jej imię i to najsłodsza rzecz na świecie, kiedy woła ją, gdy kolacja jest gotowa.
Najbardziej wdzięczni jesteśmy Sakurze za to, że była z nami, zwłaszcza w tym ostatnim, szalonym roku pandemii COVID-19. Nie tylko zajęła się Amelią, gdy szkoły były zamknięte, dzięki czemu mogliśmy dalej pracować na pełny etat, ale też starała się jak najlepiej wykorzystać ten dodatkowy czas, który spędzała z Amelią. Razem robiły mnóstwo prac plastycznych, ćwiczyły rysowanie kółek, posługiwanie się nożyczkami i klejem oraz składanie origami – uwielbiamy, kiedy Amelia biegnie do naszego „biura”, żeby pokazać nam, co zrobiła! Na ścianach na dole wisi jej ulubiona rodzina Świnki Peppy, którą zrobiła z Sakurą z kolorowego papieru – w październiku były ubrane w kostiumy na Halloween, a w grudniu w świąteczne stroje. Dzięki temu Amelia nauczyła się rozróżniać pory roku i święta.
Te trudne czasy wymagają od nas dojrzałości, cierpliwości, wyrozumiałości, elastyczności i siły psychicznej, żeby zachować zdrowie i radość. Sakura to idealna au pair, która doskonale to wszystko uosabia!
Zrobiła też wszystko, co w jej mocy, żeby nam pomóc, kiedy ja (mama goszcząca) musiałam pracować po wiele godzin, nawet w nocy, żeby wprowadzić nowe produkty na rynek. Byłam zestresowana i wyczerpana, więc pomoc Sakury była dla mnie prawdziwym wybawieniem. Nie tylko Amelia i Jonah zyskali siostrę – ja też czuję, że mam tu swoją młodszą siostrę. Dzielimy się informacjami o tym, jakie kosmetyki są dobre i gdzie można je kupić ze zniżką, a obie uwielbiamy chodzić na zakupy. To świetna zabawa robić to z kimś, kto ma taką samą pasję do tych samych rzeczy. Kochamy Sakurę i szczerze mamy nadzieję, że będziemy utrzymywać z nią kontakt przez całe życie. Mamy nadzieję, że będzie miała okazję wrócić do nas z wizytą, kiedy będzie to bezpieczne, żeby mogła zobaczyć to, co przegapiła podczas lockdownu.
Jaki pozytywny wpływ miała twoja au pair na twoje dzieci i rodzinę?
Skoro pochodzimy z tego samego kraju, może nie mamy zbyt wielu wspólnych elementów kulturowych w tradycyjnym sensie. Uważamy jednak, że AuPairCare oferuje o wiele więcej. Na przykład Sakura opowiedziała nam o pewnych cechach charakteru, które zauważyła u mieszkańców Okinawy (np. wyluzowanie, brak przywiązywania wagi do czasu) czy o dialektach, o których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Podzieliła się też swoimi spostrzeżeniami na temat różnic w opiece nad dziećmi między Japonią a tym regionem oraz tego, jak rodzice różnie dyscyplinują swoje pociechy. Sakura opowiedziała nam też, jak wygląda życie w amerykańskiej bazie na Okinawie. Kiedy jesteś poza Okinawą, w mediach widzisz albo turkusowe morze, nad którym ludzie lubią spędzać wakacje, albo to, jak mieszkańcy Okinawy martwią się obecnością amerykańskiej bazy. Dzięki niej mogliśmy lepiej zrozumieć, jak wygląda życie na Okinawie i jak baza amerykańska i reszta społeczności są ze sobą zintegrowane – a to wszystko sprawiło, że jeszcze bardziej chcemy odwiedzić Okinawę.
Jakie wyjątkowe chwile z au pair możesz nam opowiedzieć?
Dzieciom obecność Sakury pomogła nie tylko w nauce japońskiego, ale też w rozwijaniu kreatywności. Na przykład Sakura nauczyła je, jak z pustych rolek po papierze toaletowym robić ludziki. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile księżniczek Disneya stworzyła Amelia. Świąteczne prezenty Amelii dla dziadków to również dziadek i babcia, których zrobiła z rolek po papierze toaletowym, origami, kolorowego papieru i filcu. Sakura wykorzystała też swoje doświadczenie jako nauczycielka przedszkolna w Japonii, żeby zrobić z rączek i stópek dzieci obrazki przedstawiające indyki albo przygotować comiesięczne prace plastyczne nawiązujące do wydarzeń sezonowych lub tematu miesiąca, a potem zebrała je w folderze jako prezent na koniec roku dla nas – obie te rzeczy sprawiły, że mieliśmy łzy w oczach.
Wybraliśmy się na kilka wycieczek samochodowych do Bend, Lake Tahoe, San Francisco, Monterey i tak dalej, ale jednym z najcenniejszych wspomnień była wspólna podróż z nią i naszymi dziećmi do Friday Harbor na Wyspach San Juan – miejsca, gdzie wzięliśmy ślub. Powrót tam jako rodzina – razem z Sakurą – sprawił, że poczuliśmy się po prostu „kompletni”. A ona wpadła na naprawdę zabawny i niesamowity pomysł, żeby odtworzyć kilka naszych zdjęć ślubnych. Najzabawniejsze było to, że staliśmy na trawniku dokładnie tak samo jak wtedy, z historycznym hotelem Roche Harbor w tle, a ja trzymałem w ręku bukiet z opadłych, brązowych liści. Wszyscy śmialiśmy się do łez z tego „upokorzonego” bukietu.
Szkoda, że nie ma ograniczeń co do tego, jak długo au pair mogą u nas zostać! Wiemy, że bez Sakury nasze życie będzie wyglądało zupełnie inaczej. Jesteśmy jej i AuPairCare wdzięczni!
Uczestnik programu Au Pair







