Wyróżniona Au Pair: Pamela z Ekwadoru

Opublikowano na
4 maja 2026 r.
Prezentujemy Pamelę z Ekwadoru – AuPairCare pair z AuPairCare

Pamela to po prostu NIESAMOWITA au pair dla naszej rodziny! Chociaż przed jej przyjazdem mieliśmy już trzy au pair, to ona jest najbardziej sumienną, sympatyczną, troskliwą i miłą osobą, o jakiej mogliśmy marzyć, by opiekowała się naszymi dziećmi. Dołączyła do naszej rodziny w trzecim tygodniu marca 2020 roku, kiedy pandemia dopiero zaczynała się rozprzestrzeniać, więc nie był to najłatwiejszy moment na dołączenie do rodziny! Nie tylko udało jej się przez prawie rok z powodzeniem pogodzić naukę stacjonarną i zdalną dla naszej 5-letniej przedszkolanki Elany, ale też od razu zakochała się w naszym synku Rhodesie, gdy tylko go zobaczyła. Rhodes miał zaledwie 3 miesiące, kiedy Pamela do nas dołączyła, a niedawno świętował swoje pierwsze urodziny!  

Od bycia świetną kierowczynią, przez przygotowywanie pysznych i zdrowych posiłków dla naszych dzieci, zaszczepianie w nas miłości do smażonych bananów, czerwonej fasoli i ryżu poprzez wspólne gotowanie, po sprawianie, że urodziny i święta stają się wyjątkowe dzięki jej hojności, aż po przejmowanie inicjatywy we wszystkim, co po prostu trzeba zrobić w domu, Pamela zawsze ma wszystko pod kontrolą – ufam jej bardziej niż komukolwiek innemu, że najlepiej zaopiekuje się moimi dziećmi, podczas gdy mój mąż Brian i ja wciąż zmagamy się ze złożonością pracy z domu w tych trudnych czasach.

au pair Pamela z Ekwadoru ze swoją rodziną goszczącą

Chociaż Pamela jest już au pairem drugiego roku, w tym roku przedłuży swój pobyt u nas o kolejne 6 miesięcy, bo nikt z nas nie może znieść myśli, że nie będzie już częścią naszej rodziny! Żartujemy, że w końcu będzie mogła się z nami rozstać, gdy Rhodes pójdzie na studia :-)

Nie przychodzi mi do głowy nikt, kto bardziej zasługiwałby na to, by poradzić sobie z niepewnością, jaką przyniosły nam te czasy, i zrobić to z większą gracją, współczuciem i bezinteresownością, pracując w dość niejasnych warunkach, gdy każdy nowy tydzień wydawał się rzucać nam nowe wyzwania i wymuszać nowe sposoby działania.

Pamela była nie tylko wybawieniem dla Elany i Rhodesa, ale także dla nas. Dwukrotnie zrezygnowała z okazji, by odwiedzić swoją rodzinę w Ekwadorze, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo w czasie pandemii COVID, poświęcając swoje własne potrzeby dla dobra całej naszej rodziny. Bardzo chciałbym móc jej to wynagrodzić, jak tylko znów będzie to możliwe.

Oto przykład troski, jaką Pamela okazuje naszym dzieciom każdego dnia: Któregoś dnia wróciła do domu z balonami-niespodzianką, dwupiętrowym domowym ciastem cytrynowym ze SpongeBobem Kanciastoportym (mówi, że Rhodes to SpongeBob, bo mają ten sam śmiech), babeczkami, świeczkami i przemyślanymi prezentami na pierwsze urodziny naszego syna, bo wiedziała, że z powodu COVID-u nie wychodziliśmy zbyt często i chciała, żeby miał porządne urodziny.

Au pair Pamela z Ekwadoru świętuje urodziny dziecka gospodarzy

Pamela przeszła z nami przez wszystkie wzloty i upadki podczas tej globalnej pandemii! Odważyła się zmierzyć z nieznanym, kiedy zdecydowaliśmy się odwiedzić rodziców Briana w czasie pandemii. W końcu wszyscy zostaliśmy dłużej, niż pierwotnie planowaliśmy! Dzięki temu Pamela przeżyła wspaniałe chwile i pokochała Karen i Kipa jak własnych rodziców. Nadal rozmawia z nimi prawie codziennie i często prosi ich o wsparcie i radę w swoim życiu. Teraz traktują ją jak „jedno ze swoich dzieci”.  

Pamela pomaga uczyć hiszpańskiego naszą pięcioletnią córkę, Elanę, która naprawdę się w to wciągnęła i nabrała całkiem autentycznego akcentu! Często czytają razem książki dwujęzyczne i ćwiczą mówienie. Pamela i Elana mają między sobą wyjątkową więź – często zdarza się, że Elana próbuje podążać za Pamelą, nawet gdy spędziły już razem cały dzień na majsterkowaniu, czytaniu, nauce i zabawie w chowanego.  A co powiedzieć o Pameli i naszym rocznym synku, Rhodesie? Nigdy nie widziałam piękniejszej więzi między dwojgiem ludzi niż ta, która ich łączy. Miłość zrodziła się od razu pierwszego dnia, kiedy się poznali (Rhodes miał wtedy zaledwie 12 dni)! Pamela potrafi rozśmieszyć go do łez jak nikt inny – jego oczy rozjaśniają pokój, gdy tylko ona wchodzi. Tak wspaniale opiekuje się naszym synkiem, co naprawdę widać w jego rozwoju językowym, fizycznym i emocjonalnym w ciągu ostatnich 9 miesięcy, kiedy była z nim od wczesnego niemowlęctwa aż do momentu, gdy stał się małym brzdącem. Naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby nie byli razem na zawsze, więc wolę o tym nie myśleć, dopóki nie będę musiała!

Uczestnik programu Au Pair