Wyróżniona Au Pair: Florian z Francji

Opublikowano na
4 maja 2026 r.
Au pair Florian ze swoimi dziećmi z rodziny goszczącej

Zaraz po przybyciu do naszego domu Florian, nasz au pair z Francji, szybko stał się częścią naszej rodziny. Nasza pierwsza wycieczka z nim do Moab w stanie Utah okazała się ogromnym sukcesem i naprawdę pokazała siłę charakteru oraz serdeczność, których tak bardzo oczekiwaliśmy od naszego au pair. Florian szybko zintegrował się z naszą czwórką dzieci (w wieku od 2 do 10 lat), organizował wycieczki i zachęcał je do podejmowania nowych wyzwań oraz szukania nowych możliwości na każdym kroku, zapewniając im jednocześnie przywództwo i wsparcie, jakiego potrzebowały od oddanego opiekuna.

Florian szybko wtopił się w domową atmosferę i szukał każdej okazji, by dowiedzieć się, co przemawia do dzieci i jak najlepiej może się sprawdzić jako nieoceniony członek rodziny i społeczności. Zręcznie unikając piankowych strzałek, wdał się w bitwę z trzema chłopcami po całym domu, a powietrze natychmiast wypełniło się śmiechem i radością, gdy do walki dołączyła też najmłodsza siostrzyczka, upierając się, że jest w drużynie Flo. Florian często zostawał sam na sam z naszą najmłodszą córką, która szybko się do niego przywiązała, a on stał się jej nowym najlepszym przyjacielem. Dziewczynka kazała mu „iść spać”, żeby mogła go przykryć, a on chętnie się na to zgadzał. Spodziewamy się, że w ciągu roku będą organizować herbaciane przyjęcia, bo ich więź się umacnia, a jej zainteresowania rozwijają się razem z nim.

Florian – au pair

francuska au pair

Gdy temperatura spadała i pojawiał się śnieg, Florian był jednym z pierwszych, którzy wybiegali z garażu z sankami, a tuż za nim podążało trzech ubranych na cebulkę chłopców – wyglądali jak z filmu „Christmas Story” w swoich kombinezonach śnieżnych, ale wszyscy z zapałem starali się nadążyć za swoim nowym najlepszym kumplem. Z wiadrami w rękach budowali śnieżne fortece i urządzali bitwy na śnieżki, często Florian musiał sam walczyć przeciwko całej gromadce chłopców. Kiedy temperatura lub pogoda uniemożliwiały wyjście na zewnątrz, Florian zajmował się chłopcami, grając z nimi w gry planszowe lub na konsoli, i zawsze dbał o to, by ich dobre samopoczucie i zadowolenie były dla niego najważniejsze. Było wiele sytuacji, kiedy wracaliśmy do domu i widzieliśmy, że przy stole w jadalni nie ma krzeseł, a salon zamienił się w siedmiopokojową fortecę z kocami, zasłonami i materacami tworzącymi ściany i wieże, wypełnioną chichotami i blaskiem latarek, bo właśnie trwała nowa przygoda pod wodzą Floriana. Oczywiście dopiero po tym, jak zadania domowe i codzienne obowiązki zostały wykonane tak, jak mu się podobało. Florian zapewnia poziom aktywności fizycznej, który jest nam bardzo potrzebny, żeby rozładować ogromną energię naszych chłopców.

Florian podchodzi do tego wszystkiego na luzie i wspiera entuzjazm, dbając jednocześnie o sprawiedliwość, opanowanie i łagodzenie napięć, gdy emocje sięgają zenitu. Dzięki bogatemu doświadczeniu w wychowywaniu rodzeństwa od najmłodszych lat Florian jest w naszym domu głosem rozsądku, który każdego dnia okazuje troskę i uwagę. Jego inteligencja emocjonalna idealnie współgra z naszymi dziećmi i naszym stylem życia, a już widzimy, jak to wpływa na naszych chłopców – uczą się wyrażać siebie z większą pewnością siebie i zapałem niż kiedykolwiek wcześniej. Nasza najmłodsza córka zaczęła chodzić na gimnastykę pod jego okiem, a to wspólne doświadczenie zacieśniło więź między nimi, bo Florian angażuje się w jej zajęcia, turlając się z nią po podłodze i skacząc do basenów z pianką, podczas gdy inni rodzice siedzą z boku i zastanawiają się, kim jest ten szalony Francuz.

au pair i rodzina goszcząca

Florian wykracza daleko poza to, czego oczekuje się od niego w tej roli, i wspiera nasze dzieci tak, jak zrobiłby to starszy brat: pomaga w odrabianiu lekcji, pilnuje, żeby dzieci wywiązywały się z obowiązków domowych, a przy okazji wprowadza porządek i udziela kilku życiowych rad. Upewniliśmy się, że wie, jakie są jego godziny pracy i obowiązki, a on wciąż podkreśla, że chce być nie tylko wsparciem, ale kluczową częścią naszego domu. Wnosi poczucie stabilności do rodziny, której na czele stoją dwoje oddanych rodziców, którzy muszą pracować dłużej, niż by chcieli. Kiedy nadchodzą takie chwile, wiemy, że nasze dzieci są nie tylko w kompetentnych, ale i troskliwych rękach, które mają na sercu ich dobro. Stał się integralną częścią rodziny, pełniąc rolę starszego brata, wzoru do naśladowania, przyjaciela i mentora, i nie wyobrażamy sobie życia bez niego. Czas, który spędzamy razem, jest stosunkowo krótki, jednak wspólne wspomnienia pozostaną z nami do końca życia. Jest on dla naszej rodziny idealnym au pair.

Rodzina Murdocków, Aurora, Kolorado

Uczestnik programu Au Pair