Wyróżniona Au Pair: Ana z Hiszpanii
.png)
Jesteśmy absolutnie zachwyceni Aną jako osobą, opiekunką naszego dziecka i członkiem naszej rodziny. Nasz syn ją po prostu uwielbia, a Ana kocha go jak własnego młodszego brata. Ana jest pełna energii, szczera, odpowiedzialna, chętna do nauki, otwarta na konstruktywne uwagi i proaktywna. Jest bardzo cierpliwa i miła dla naszego syna. To też bardzo pozytywna osoba. Nie było jej łatwo przyjechać do nowego kraju, zmagać się z COVID-em i wracać do zdrowia z dala od domu, przebywać na kwarantannie i nie móc doświadczyć wielu atrakcji w USA, które kiedyś oferował program au pair. Czas spędzała na nauce angielskiego i psychologii. Ćwiczy też ze mną grę na gitarze i nauczyła mnie grać na ukulele. Jej wysiłki robią cuda, rozbudzając w moim synu zainteresowanie instrumentami muzycznymi i śpiewaniem.
Chcemy szczególnie podkreślić, jak bardzo Ana jest empatyczna i pomocna. Przeszedłem operację kostki i nie mogłem poświęcać Mithrasowi tyle czasu w ciągu dnia, co wcześniej, kiedy Ana była na służbie. Ana wspaniale wypełniła tę lukę dla Mithrasa. Na przykład bardzo elastycznie podchodziła do swojego harmonogramu dnia, żeby lepiej zaspokajać potrzeby Mithrasa, a jednocześnie nie przekraczać limitu 45 godzin tygodniowo. Zajęła się przygotowywaniem jego lunchu i kolacji, których ja już nie mogłem robić. Kładła Mithrasa na drzemkę, co wcześniej robiłem ja. Robiła nawet zakupy dla Mithrasa, bo ja nie mogłem wychodzić z domu. Wszystkie obowiązki związane z Mithrasem, w których pomagaliśmy jej z Fauzulem, przejęła na siebie, skutecznie zarządzając czasem w ramach swoich obowiązków i rutyny pracy.
Ogólnie rzecz biorąc, zawsze ma pozytywne nastawienie w domu i sprawiła, że ten okres kwarantanny był dla Mithrasa i dla nas łatwy i przyjemny.
Dzięki uprzejmości i cierpliwości Any nasz syn też nauczył się być miły i cierpliwy. Na przykład kilka miesięcy temu nasz maluch zaczął się na nas krzywić. Ana kupiła mu książeczkę zatytułowaną „Uśmiechnij się, rybko z wydętymi ustami” i za każdym razem, gdy się krzywił, mówiła: „Uśmiechnij się, rybko z wydętymi ustami”. Teraz, gdy tylko ma ochotę się skrzywić, sam mówi: „Uśmiechnij się, rybko z wydętymi ustami” i uśmiecha się do nas. Ana nauczyła go też mycia rąk, wielu przydatnych nowych słówek i nowych piosenek.


Ana nauczyła naszego malucha kilku hiszpańskich piosenek oraz nazw części ciała po hiszpańsku. Ponieważ jest au pair z Hiszpanii, opowiedziała nam o hiszpańskiej kulturze rodzinnej, tradycjach, świętach, języku hiszpańskim i kuchni. Dzięki niej tegoroczne święta miały bardzo hiszpański charakter. Zaopatrzyliśmy się w specjalne świąteczne produkty, a ona podzieliła się z nami i naszymi przyjaciółmi wspaniałymi czekoladkami i deserami, które jej rodzina przysłała z Hiszpanii. Prowadziła też dla nas i naszych przyjaciół warsztaty kulinarne, podczas których nauczyła nas, jak gotować autentyczną paellę i tortillę de patatas. Z drugiej strony bardzo interesowała się też naszą kulturą. Świętowaliśmy z nią Eid – założyła tradycyjny strój naszego kraju i spróbowała naszych tradycyjnych potraw.
Skontaktowaliśmy się z rodziną Any w Hiszpanii i naszymi znajomymi tutaj, żeby zorganizować jej urodzinowe przyjęcie-niespodziankę. Nasze dziecko i Ana świetnie się bawiły. Latem pojechaliśmy na wyspę i zatrzymaliśmy się w fajnym mieszkaniu z AirBnB. Ana miała wtedy wolne, ale i tak przygotowała dla nas specjalną hiszpańską omletową potrawkę (tortilla de patatas), która bardzo nam smakowała. Upieczła nam też niespodziewany tort z okazji swojej dwumiesięcznej rocznicy z nami. W końcu, jako prezent świąteczny, podarowała nam piękny, ręcznie narysowany obrazek przedstawiający Nawsheen i Mithrasa – był to szkic zdjęcia z czasów, kiedy Nawsheen dochodziła do siebie po operacji, nie mogła się ruszać, a Mithras przytulał się do niej i słuchał, jak czyta mu książkę. To będzie dla nas na zawsze cenne wspomnienie o Anie.
Rodzina Sharfuddinów
Bothell, stan Waszyngton
Uczestnik programu Au Pair







